poniedziałek, 18 listopada 2013

Powrót do... (siebie)


Zasnęła, po dwóch godzinach płaczu. Jemy pieczone kasztany. Udajemy, że jest jak dawniej, wiatr za oknem, wino, film. Ścisz trochę, za dużo wybuchów, obudzi się.

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

nie wiem co mnie naszło. siedzę. czytam.